Mamusiu! Ta książka jest mega, mega fajna! Ja też tak mam jak oni! radośnie wykrzyczała moja najstarsza, niespełna dwunastoletnia córka po przeczytaniu „To wszystko rodzina!”. Jej entuzjazm wzbudziły zarówno fragmenty związane ze specyfiką życia w patchworku, jak i te dotyczące różnorodności. 

Dziecięce spojrzenie na patchwork

Jedną z pierwszych postaci, które poznajemy w książce, jest Benio. Jego życie płynie w typowej, tradycyjnej rodzinie. Chłopiec mieszka z mamą i tatą, niedaleko dziadków, których często odwiedza. Ma siostrę Lizę i kota Motka. Jednak, jak piszą autorki: nie wszystkie rodziny są takie, jak rodzina Benia. Są na przykład rodziny, w których dzieci mieszkają tylko z mamą albo tylko z tatą. Tak jak Leosia, która mieszka razem ze swoją mamą. Od czasu, kiedy rodzice Leosi się rozstali, jej tata pracuje w innym mieście. Mama i tata najchętniej w ogóle nie rozmawialiby ze sobą. Leosia widuje swojego tatę tylko podczas wakacji. I czasami ma tego po dziurki w nosie.

W książce pojawia się temat naprzemienności w życiu patchworkowych dzieci – dwóch domów i dwóch pokojów tego samego dziecka (jeden u mamy, drugi u taty), a także dwóch rowerów i dwóch kompletów ubrań. Nie zapomniano również o najważniejszym, czyli emocjach – okazywaniu złości, niechęci oraz nieakceptowaniu życiowego kontekstu – czy różnych relacjach, jakie rodzice utrzymują po rozstaniu – czasem lepszych, a czasem tak złych, że najchętniej w ogóle nie rozmawialiby ze sobą. Już same ilustracje pokazują, że patchwork to wielopiętrowy układ rozlicznych zależności.

Duże wrażenie wywarła na mnie szczerość i otwartość, z jaką przedstawia się tu przeżycia bohaterów. Widać ją dobrze zarówno w warstwie słownej, jak i graficznej (na twarzach postaci zobaczymy nie tylko radość, ale i grymasy złości czy niezadowolenia). Można przypuszczać, że dzięki temu w przyszłości małemu czytelnikowi może być łatwiej zaakceptować również własne emocje.

Różne oblicza współczesnej rodziny

Jedną z największych wartości tej książki jest to, że kolejne postacie i ich rodziny nie zostały tu ukazane jako zmodyfikowana czy okrojona wersja rodziny Benia, ale jako jej pełnoprawne i pełnowartościowe wariacje. W książce znalazło się miejsce na pokazanie różnych modeli: rodziców homoseksualnych, rodzin adopcyjnych oraz rodzin zastępczych, w tym wiosek dziecięcych, cioć, wujków albo dziadków pełniących funkcję rodziców. Sposób, w jaki dochodzi do utworzenia się takich rodzin, jak również proces, w wyniku którego pojawiają się w nich dzieci, przedstawione zostały prosto i obrazowo, bez oceniania i z naturalnym szacunkiem do odmienności i indywidualności każdej z konfiguracji. Ciekawym zabiegiem wydaje się również możliwość zamieszczenia własnej rodziny w treści książki. W specjalnej części pozostawiono miejsce na rysunek rodziny czytelnika, a także wpisanie różnych ciekawych informacji na jej temat.

Dla kogo?

Zgodnie z informacjami wydawcy książka przeznaczona jest dla dzieci od piątego roku życia i z pewnością jest to dobre kryterium, o ile będzie czytana z dorosłym. Myślę, że również w wypadku starszych dzieci dorosły przewodnik po tych często nieoczywistych kontekstach może okazać się konieczny (również ze względu na dość specyficzną czcionkę). Ciekawy zamysł kompozycyjny książki, który pozwala na częściową dowolność w przyswajaniu treści (brak rozdziałów czy części, brak numeracji stron) sprawia, że przypomina ona dziecięcy atlas skomplikowanych relacji międzyludzkich. Tu każda z prezentowanych informacji jest tak samo ważna, jak pozostałe. Prostota języka, brak długich i zawiłych opisów czy historii, ale też krótkie i trafne odwołania do przeszłości pozwalają współczesnemu, młodemu czytelnikowi zobaczyć nie tylko, na ile sposobów można obecnie tworzyć rodzinę, ale też jak wyglądało to kiedyś.

Serdecznie polecam tę książkę. Można wracać do niej wielokrotnie i czytać z dziećmi w różnym wieku. Z pewnością okaże się też dobrym prezentem. Autorki pokazują zarówno dobre, jak i złe strony różnych życiowych sytuacji, pomagają pozbyć się uprzedzeń i w prosty i szczery sposób pokazują świat wraz z jego skomplikowaniem i kontrastami. Przedstawiają różnice nie tylko między poszczególnymi ludźmi, ale i całymi rodzinami, przywołując ich upodobania (np. do ciszy lub gwaru), specyficzny rytm życia (aktywny lub pasywny) czy wyjątkowy zapach (co składa się na zapach domu). Ponadto, co chyba najważniejsze, namawia do refleksji nad własną rodziną i jej wyjątkowością.

red. nacz.