Temat alimentów bywa niezwykle trudnym punktem rozprawy rozwodowej i porozumienia rozstających się małżonków. O czym trzeba wiedzieć, czego pilnować? Odpowiadamy na pytania i wątpliwości.

Regularnie płacę alimenty. Czy mimo to drugi rodzic może mi utrudniać lub uniemożliwiać kontakty z dzieckiem?

Tak, niestety przez długi czas może dochodzić do takich sytuacji i często dopiero interwencja w sądzie pomaga zmienić tę sytuację. Rodzic, któremu sądownie powierzono pieczę nad dzieckiem, ma wiele możliwości, aby utrudniać kontakty z nim drugiemu rodzicowi. Niestety takie sytuacje zdarzają się nagminnie, a co najgorsze – odbijają się negatywnie przede wszystkim na dzieciach.

Aktualnie prowadzone są prace nad zmianą przepisów prawa rodzinnego. Dzięki nim utrudnianie kontaktów z dzieckiem nie będzie aż tak łatwe, jak dotychczas. Takiemu rodzicowi najpierw zostanie przydzielony kurator (asystent rodziny). Jeśli nadzór kuratorski nie przyniesie efektu, to następnym krokiem będzie nałożenie na niego przez sąd kary pieniężnej. A jeśli i to nie pomoże, sprawa trafi do prokuratora. Prokurator (po pierwszym przesłuchaniu) będzie mógł wyznaczyć np. półroczny okres próby. Jeśli w tym czasie rodzic będzie wywiązywał się z obowiązku szanowania orzeczeń sądu rodzinnego, prokurator umorzy sprawę. Jeśli nie, rodzicowi grozi grzywna lub kara w postaci prac społecznych.

Obecnie istnieje procedura nakazania jednemu rodzicowi wydawania dziecka drugiemu oraz zagrożenia rodzicowi nierealizującemu postanowienia sądu w tym zakresie zapłatą określonej kwoty za każde naruszenie na rzecz drugiego rodzica. W ramach postępowania sąd nie bada, czy kontakty są prawidłowo ustalone, tylko czy brak tych kontaktów wynika z winy rodzica.

Regularnie utrudniane są moje kontakty z dziećmi, w związku z czym w ogóle do nich nie dochodzi. Dodatkowo jestem oczerniany/-a w oczach dzieci przez drugiego rodzica. Czy mimo to muszę płacić alimenty?

Jakkolwiek niesprawiedliwe może wydawać się zobowiązanie do płacenia nierzadko wysokich alimentów na utrzymanie dziecka, z którym kontakty są utrudniane lub wręcz uniemożliwiane, czasem potrzeba długich batalii sądowych, aby te proporcje obowiązków i praw wyrównać. Po raz kolejny powtórzmy – alimenty i kontakty oraz władza rodzicielska są oddzielnymi kwestiami. Utrudnianie kontaktów przez jednego z rodziców nie zwalnia drugiego z obowiązku płacenia alimentów.

Ile czasu zwykle czeka się na wyrok w sprawie alimentów?

Rozprawy związane m.in. z zasądzeniem alimentów ciągną się zwykle miesiącami, a nawet latami. Wyjątek stanowią sytuacje, gdy rodzic, który ma płacić, sam deklaruje kwotę, jaką będzie przekazywał na dziecko, a druga strona akceptuje jej wysokość. Wówczas alimenty mogą zostać zasądzone nawet na pierwszej rozprawie.

Niestety zazwyczaj w kwestii wysokości alimentów dochodzi do wielu sporów, dlatego też ostateczna decyzja odnośnie alimentów niejednokrotnie zapada nawet po upływie wielu lat. Aktualnie trwają prace nad nowelizacją prawa rodzinnego. Zmiany mają spowodować m.in. znacznie szybsze tempo zapadania sądowych orzeczeń o przyznaniu alimentów (mają zapadać nawet w ciągu kilku dni, a nie wielu miesięcy, jak miało to miejsce dotychczas), które wyliczane będą według obowiązującego wszystkich algorytmu z pominięciem weryfikacji sytuacji finansowej rodziców. Od takiego wyroku obie strony mogą się później odwoływać.

Czy dostanę alimenty za czas do zapadnięcia wyroku w ich sprawie? Czy istnieje substytut alimentów do czasu wyroku i w jakich sytuacjach się go otrzymuje?

Alimenty nie wynikają z wyroku sądowego a z ustawy. Wyrok sądowy stwierdza tylko ich wysokość. Zazwyczaj wyrok zasądza je od momentu wniesienia powództwa. Przepis stanowi, że za okres sprzed wytoczenia powództwa można domagać się określonej sumy pieniędzy, jeśli jakieś potrzeby dziecka nie zostały zaspokojone.

Nie stać mnie na zasądzone alimenty. Czy mimo to muszę je płacić?

Sąd, zasądzając alimenty, bierze pod uwagę nasze możliwości zarobkowe, a nie faktyczne zarobki. Jeżeli później okaże się, że nasze możliwości się zmniejszyły, możemy domagać się sądownie zmniejszenia alimentów.

Spłacam kredyt zaciągnięty jeszcze w małżeństwie, wynajmuję mieszkanie – czy mogę liczyć na to, że zostanie to wzięte pod uwagę w zasądzaniu wysokości alimentów?

To trochę delikatna kwestia. Sąd może przyjąć, że to obciążenie zmniejsza nasze możliwości finansowe, ale może też dojść do wniosku, że w kwestii spłaty kredytu powinniśmy dogadać się z byłym małżonkiem.

Od czego zależy wysokość zasądzanych alimentów?

Wbrew pozorom nie od zarobków zobowiązanego. Przepis (art. 135 kro) mówi, że zależą one od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego (górna granica) i zarobkowych możliwości mającego płacić (dolna granica). Te zarobkowe możliwości z kolei to nie są nasze zarobki, tylko tyle, ile zdaniem sądu możemy zarobić. Z tego powodu często im większy prestiż społeczny wiąże się z danym zawodem (lekarz, architekt, prawnik), tym zasądzane alimenty są wyższe, a im mniejszy (mechanik samochodowy, budowlaniec), tym zdolności zarobkowe takiej osoby zdaniem sądów w Polsce zdają się mniejsze.

Jak pokazuje życie, zdarza się, że pracownicy fizyczni zarabiają znacznie więcej niż umysłowi. Dodatkowo – chwilowy czy nawet długotrwały kryzys gospodarczy czy nawet prywatny – w nasze firmie – również nie jest zwykle brany pod uwagę przez sądy.

Jak uniknąć nieuczciwie wysokich alimentów w stosunku do faktycznych potrzeb dziecka oraz realnych możliwości płacącego rodzica?

Najlepiej pokazując jak najwięcej i jak najdokładniej przeszłość zarobkową i to z okresu, kiedy nie było między małżonkami żadnego sporu. A więc – historie rachunków, zestawienia, co i za ile było kupowane oraz jak długo jeszcze za to będziemy spłacać ewentualny kredyt.

Były małżonek, zobowiązany do płacenia alimentów, próbuje ukryć swoje faktyczne dochody i status majątkowy. Co mogę zrobić?

W tym przypadku pomocne mogą okazać się zeznania świadków – np. wspólnych znajomych, którzy posiadają jakiekolwiek informacje o sytuacji materialnej pozwanego rodzica, a nawet informacje z mediów społecznościowych, które pomagają dotrzeć do faktycznych wydatków drugiego małżonka. Ostatecznie jednak i tak wszystko zależy od przekonania, jakie sąd będzie miał na temat zarobkowych możliwości zobowiązanego.

Drugi rodzic nie interesuje się dzieckiem po rozstaniu. Nie stara się spędzać z nim czasu ani nie utrzymuje go finansowo. Co robić, zanim zapadnie wyrok w sprawie alimentów i podziału opieki?

Można wystąpić o zabezpieczenie przed zapadnięciem wyroku. Można ubiegać się od państwa o kwotę na okres do zapadnięcia wyroku w sprawie alimentów.

Jak uniknąć posądzenia o niełożenie finansowe na dziecko po rozstaniu?

Najlepszym sposobem na udowodnienie, że dziecko było utrzymywane przez oskarżanego o to rodzica, jest przekazywanie kwot pieniężnych na nie drugiemu rodzicowi za pomocą przelewów elektronicznych z wyraźnym opisem, że jest to kwota na utrzymanie dziecka. Przekazywanie tych kwot w gotówce trudno będzie udowodnić, jak również drugi rodzic może mylnie interpretować przeznaczenie otrzymywanej w ten sposób kwoty. Warto pamiętać, że spędzanie czasu z dzieckiem, które wiąże się z wydatkami, również można udokumentować poprzez zachowanie paragonów oraz dokumentację zdjęciową takich wydarzeń.

Płacę wysokie alimenty. Czy muszę spędzać czas z dziećmi? Czy jest minimalny czas, który muszę z nimi spędzać?

Osobiste kontakty z dzieckiem są nie tylko prawem, ale i obowiązkiem rodzica. Alimenty są, co do zasady, niezależną kwestią od kontaktów. Czas, jaki należy spędzać z dzieckiem, jest kwestią ustaleń faktycznych ze stron sądu, których dokonuje on często z pomocą biegłych z zakresu psychologii czy pedagogiki.

Czy wysokość alimentów przekłada się bezpośrednio na ilość czasu, którą spędza się z dzieckiem po rozwodzie – wyższe (mniej), niższe (więcej)?

Jeszcze raz – alimenty są niezależną kwestią od kontaktów. Tyle, że im częstsze kontakty, tym można przyjąć, że osobiste starania o wychowanie i utrzymania dziecka większe, a więc w jakiejś części spełniamy swój obowiązek alimentacyjny w sposób naturalny.

Co mi grozi, jeśli nie spędzam zasądzonego czasu z dziećmi, ale płacę regularnie alimenty?

Sąd może nam nakazać kontakty z dzieckiem i zagrozić zapłatą określonej kwoty pieniężnej za nierealizowanie ich.

Co mi grozi, jeśli nie płacę alimentów, mimo że zostały zasądzone?

Mówiąc najkrócej, komornik i prokurator. Komornik będzie ściągał z nas alimenty tak długo, jak długo nie złożymy do depozytu sądowego zabezpieczenia odpowiadającego alimentom za 6 miesięcy. Ponieważ zaleganie z alimentami za 3 miesiące jest przestępstwem, do sprawy może wkroczyć prokurator.

Co to znaczy, że obowiązek alimentacyjny wyczerpuje się w formie pielęgnacji i opieki nad dzieckiem?

Kodeks rodzinny i opiekuńczy mówi, że alimentacja może polegać na osobistych staraniach o wychowanie dziecka, czyli może być realizowany w sposób naturalny. To właśnie jest powód, dla którego rodzic, z którym dziecko przebywa na co dzień, jest często obciążany mniejszą częścią kosztów utrzymania dziecka.

Czy można (pisemnie) zrzec się alimentów na dziecko?

Nie ma wieku granicznego, do którego należą się alimenty. Kodeks rodzinny i opiekuńczy mówi, że należą się one do momentu usamodzielnienia się dziecka. Przyjmuje się, że tym momentem jest najdalej czas potrzebny do uzyskania wykształcenia wyższego na jednym kierunku.

W niektórych sytuacjach, kiedy np. dziecko jest z orzeczoną niepełnosprawnością, obowiązek alimentacyjny może nie wygasnąć nigdy. Jednakże po osiągnięciu przez dziecko pełnoletności rodzić może uchylić się od obowiązku alimentacyjnego, argumentując to zbytnim obciążeniem dla niego. Rodzic może też postąpić tak, gdy dziecko nie przykłada odpowiednich starań do uzyskania samodzielności, np. nie zdaje do kolejnej klasy.

Ostatecznie w tym temacie decydujące jest rozstrzygnięcie sądu stwierdzające, że obowiązek alimentacyjny rodzica wobec dziecka wygasł. Dokument, w którym pełnoletnie dziecko zrzeka się alimentów, może być ważnym dowodem w takim postępowaniu.

Czy alimenty obowiązują również na przybrane dziecko po rozwodzie z jego rodzicem?

Jeżeli przysposobiliśmy dziecko (adoptowaliśmy) – to tak. Powstała między nami a dzieckiem więź taka, jak z dzieckiem biologicznym.

Czy mogę (pisemnie) zrzec się alimentów na siebie w momencie, gdy przysługują mi w związku z zasądzoną winą drugiego małżonka i on tego wymaga lub oczekuje?

Alimenty nie wynikają z umowy, ale z mocy ustawy. Zasadniczo nie można skutecznie się ich zrzec. O tym, że obowiązek alimentacyjny wygasł, może orzec wyłącznie sąd.

Kto płaci alimenty w przypadku opieki naprzemiennej?

Opieka naprzemienna nie jest zdefiniowana w naszym prawie. W praktyce oznacza to najczęściej, że sąd odstępuje od regulowania alimentów i kontaktów z dzieckiem albo ustala je w wymiarze pół na pół. Zazwyczaj nikt nie płaci alimentów, jednak nie wyklucza to sytuacji, w której jedna ze stron będzie płacić alimenty drugiej na dzieci, jeśli druga strona spędza z nimi znacznie więcej czasu naprzemiennie z pierwszym z nich.

Z czym wiąże się wzięcie na siebie winy w czasie rozwodu?

Wina nie wpływa na władzę rodzicielską, alimenty na dzieci oraz na kontakty z nimi. Wina w rozwodzie decyduje przede wszystkim o zakresie obowiązku alimentacyjnego po zakończeniu małżeństwa.

Jeżeli rozwód jest bez orzekania o winie albo z winy obu stron, małżonkowie mogą domagać się od siebie alimentów (nie są to te same alimenty, o które ubiegamy się na dzieci) tylko przez 5 lat od momentu ustania małżeństwa i tylko wtedy, jeśli znajdują się w niedostatku, czyli nie są w stanie zaspokoić swoich podstawowych potrzeb.

W wypadku, kiedy jesteśmy wyłącznie winni rozpadu małżeństwa, obowiązek alimentacyjny ma szerszy charakter i ustaje dopiero wraz ze śmiercią albo zawarciem kolejnego małżeństwa przez uprawnionego. (Art. 60 kodeksu rodzinnego). Wzięcie na siebie winy może nam też zamknąć drogę do uzyskania samego rozwodu, jeśli niewinny małżonek nie będzie chciał wyrazić na niego zgody.

Autor: mec. Tomasz Tomaszczyk