Potencjalne plusy świąt w rodzinie patchworkowej dla niektórych mogą okazać się ich minusami. Niestety wszystko, co w jednej chwili wydaje nam się najlepszym rozwiązaniem, może zamienić się w katastrofę, kiedy już tylko szukamy kompromisu między tym co złe, a tym, co jeszcze gorsze.

Dzieci

Święta dwa razy

Jeżdżenie w czasie świąt od jednego do drugiego rodzica, spotykanie się z różnymi osobami, czasem zupełnie obcymi (członkowie rodziny nowego partnera rodzica) może dla dziecka wiązać się ze stresem. To nie tylko większa liczba prezentów, które prawdopodobnie otrzyma, czy ciekawe znajomości, które nawiąże, ale też zmęczenie i zniechęcenie, które przeżyje w tym czasie.

Osobno

Decyzja, aby dziecko spędzało całe święta tylko z jednym z rodziców, podczas gdy z drugim spędzi całe kolejne święta, może być równie dobrym rozwiązaniem. Znacznie zmniejsza napięcie i zmęczenie, które wynikałyby z pośpiechu i przemieszczania się wtedy, kiedy można świętować. Daje jednak poczucie straty i smutku, które wynika z faktu, że dziecko nie spędzi tych świąt z równie ważnym, drugim rodzicem.

Razem

Niektórzy rodzice niedługo po rozstaniu decydują się na spędzenie świąt razem, wspólnie z dzieckiem. Czasem, gdy konflikt między rodzicami nie jest silny, a ich relacje pozwalają na spędzenie tak ważnego dnia w dotychczasowej konfiguracji rodzinnej, może wydawać się to dobrym pomysłem. Niestety także takie działanie, często będące wynikiem jak najlepszych intencji, może spotkać się z ogromnym bólem i rozczarowaniem w momencie, gdy przyjdzie rozjechać się do swoich domów, a miło spędzony wspólny czas, kiedy oboje rodzice próbowali być dla siebie mili, może być mylnie zinterpretowany przez dzieci jako możliwość ich powrotu do siebie i szansa na przywrócenie dotychczasowego, najlepszego z ich punktu widzenia życia.

Rodzice

Samotny rodzic

Bycie w patchworku nie zawsze wiąże się z gromadą własnych i cudzych dzieci. Jest nim także samotne wychowywanie dziecka, które regularnie spędza czas z drugim rodzicem i jego nową rodziną. Teoretycznie takie osoby nie żyją w patchworku, praktycznie jednak nieuchronnie stają się jego częścią. Nowa patchworkowa rodzina byłego partnera, ich plany, rytm życia, styl wychowania na stałe oddziałują w taki czy inny sposób na dziecko, które taka osoba wychowuje na co dzień.  Dobre strony świąt spędzanych bez dzieci mogłyby wyrażać się większą ilością wolnego czasu oraz możliwościami, których nie mamy, gdy pod naszą opieką znajduje się dziecko. W praktyce stają się najtrudniejszym okresem roku, pełnym tęsknoty, goryczy, smutku i bólu za utraconym życiem i jego blaskiem, gdy w święta możliwa była tylko jedna konfiguracja rodzinna. Wielu rodziców z tego powodu za wszelką cenę stara się unikać sytuacji, w której całe święta mieliby spędzić samotnie.

Przyszywany rodzic

Święta z dziećmi partnera z poprzedniego związku mogą być okazją do stworzenia wspólnych nowych tradycji, jak również nawiązania głębszych relacji i spędzenia wyjątkowego czasu. Często niestety są także jednym z trudniejszych okresów dla patchworkowej rodziny, w czasie którego dzieci głównie myślą o tym, co robi ich drugi rodzic. Bywa, że wyraźnie zaznaczają swoje niezadowolenie związane z koniecznością spędzania tak ważnych świąt w gronie częściowo obcych dla siebie osób (przynajmniej w ich odczuciu).

Najlepszy prezent

Niestety każde z rozwiązań, które w patchworku mogłyby wydać się lepsze dla dziecka, ostatecznie ma również swoje słabe strony. Na szczęście istnieją pewne wartości, które w układach patchworkowych na całym świecie sprawdzają się bez względu na rodzinną konfigurację. Są to wzajemny szacunek, a także zrozumienie dla często trudnych i pozornie nieadekwatnych emocji. Możliwość bycia naturalnym to najlepszy prezent, który możemy dać sobie nawzajem w czasie świąt.

red. nacz.

Inne teksty na temat świąt w patchworku.