Czy lepiej, gdy patchworkowa rodzina jedzie wspólnie na wakacje, czy jednak powinno się planować wyjazdy z własnymi dziećmi osobno od reszty nowego układu? To pytanie, na które ostatecznie każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

Wiele zależy od tego, na jakim etapie jest wasz patchwork. Na pewno wyjazdy pod hasłem „polubimy się na miejscu” nie należą do najlepszych pomysłów. Dlatego, aby dokonać właściwego wyboru, najlepiej uważnie przyjrzeć się swojej rodzinie.

Wyjątkowy czas z własnym dzieckiem

Zdarza się, że dla wszystkich znacznie lepszym rozwiązaniem jest, gdy rodzic sam spędza czas w wakacje ze swoim biologicznym dzieckiem. Ma to wiele zalet, ponieważ w ciągu roku zazwyczaj nie ma możliwości na podarowanie dziecku pełnej uwagi i skupienia przez kilka dni z rzędu. Nie ma również okazji do robienia wspólnie zbyt wielu rzeczy. Dziecko, które zostanie zabrane przez swojego rodzica na taki wyjazd, z większym prawdopodobieństwem będzie w stanie skorzystać ze wspólnego czasu, otworzyć się przed swoim rodzicem, jak również zacieśnić z nim więzi. Jest to prostym wynikiem okoliczności, które wówczas zachodzą. Przebieg urlopu można zaplanować zgodnie z potrzebami swoimi i dziecka, nie trzeba bowiem liczyć się z potrzebami macoch, ojczymów, przyrodniego czy przyszywanego rodzeństwa. Ponadto dziecko otrzymuje od was wyraźny sygnał, że chcecie i możecie spędzić z nim wyjątkowy czas, który jest przeznaczony wyłącznie dla niego.

Czego unikać podczas wspólnego wyjazdu

Co, jeśli nie ma jednak takiej możliwości? Wówczas na pewno warto pamiętać przede wszystkim, dlaczego wyjeżdżacie. Jeśli celem jest odpoczynek, polecamy powstrzymać się przed planowaniem szaleńczego pędu za kolejnymi atrakcjami. Poza tym nie powinno dochodzić do faworyzowania któregokolwiek z dzieci. Każde powinno być zobowiązane do przestrzegania tych samych reguł, jak też na równi czerpać z praw. Wyjazdy ze wspólnymi dziećmi mogą być prawdziwym sprawdzianem relacji, warto jednak pamiętać, że patchwork zawsze w znacznie większym stopniu obarczony jest ryzykiem konfliktów.(Dlatego jeśli na takim wyjeździe pojawią się decyzje o zakończeniu związku pod wpływem silnych negatywnych emocji, radzimy poczekać z działaniem aż do powrotu i ustabilizowania się codziennego rytmu życia).

Emocje na wakacjach

Niestety patchworkowe wakacje bywają do przesady trudne i pełne emocji. Zdarza się, że to jedyny czas w roku, kiedy można pozwolić sobie na wyjazd, odpoczynek od zawodowych trudów.  Postanawiacie przeznaczyć go na wakacje z całą patchworkową rodziną, a już na drugi lub trzeci dzień marzycie, aby znów być w pracy. Dlaczego tak się dzieje? Ze względu na oczekiwania każdego z uczestników wyjazdu. Dzieci bywają trudne we współpracy niezależnie od wieku czy wychowania. Na wakacjach chcą czegoś innego niż mają na co dzień, rodzice z kolei próbują odpocząć, a jednocześnie sprostać oczekiwaniom dzieci. Oceniające zwykle otoczenie wpływa dodatkowo na i tak dość już wysoki poziom stresu, co często kończy się prawdziwą katastrofą. Tu pomóc może świadomość, że dzieci mimo wszystko zmieniają się i zmienia się też ich nastawienie, nic nie trwa wiecznie, również okres, gdy jeździ się z nimi na wspólnie wakacje.  

Martwicie się o to, jak wasza rodzina wygląda z zewnątrz? Nie każdy ciekawski plażowicz czy mieszkaniec tego samego hotelu, musi usłyszeć wyczerpującą odpowiedź na temat waszej konfiguracji życiowej, jak do niej doszło i dlaczego. W związku z tym warto spróbować cieszyć się chwilą, ale nie myśleć o całości. Czasem tylko praktyka i doświadczenie pozwalają znajdować lepsze rozwiązania w kolejnych latach, jak również odpowiedni dystans – aby zachować zdrowy rozsądek i spokój, gdy o to najtrudniej.

red. nacz.